Interim Manager i stała współpraca

Doświadczony dyrektor e-commerce w Twojej firmie bez kosztu etatu i bez chodzenia po HR

W większości polskich firm jest moment, w którym e-commerce „przerasta” zespół. Dyrektor handlowy ogarnia sprzedaż offline, marketing manager prowadzi social media i Google Ads, a ktoś trzeci „ogarnia jakoś” sklep. Wszyscy są zajęci, wszyscy robią dobrą robotę ale nikt nie patrzy na całość. Sklep rośnie po linii najmniejszego oporu, a powinien rosnąć po strategii.

I wtedy potrzebujesz dwóch rzeczy. Albo kogoś na fotel dyrektora e-commerce / marketingu, kto wejdzie do firmy na 6, 9, 12 miesięcy, ułoży zespół i procesy, dowiezie wynik i się pożegna, bo Twoja organizacja już sama umie. Albo stałego, zewnętrznego eksperta, który raz w tygodniu siada z Tobą, patrzy na to, co dzieje się w firmie, i dba, żeby nikt nie wjechał na ścianę. Bez kosztu etatu, bez chodzenia po HR, bez „a to nie był mój zakres”.

Pracowlem jako Interim Manager dla LATEX OPONY wszedłem, ułożyłem strategię B2B, wdrożyłem platformę, zostawiłem firmę z 80% zamówień online i samodzielnym zespołem. Drukomat – od strategii cyfrowej do roli operacyjnej, dziś jeden z liderów segmentu. W obu firmach po moim wyjściu zespoły kontynuują pracę na zbudowanych procesach. 

Współpraca ze mną? Konkret, odpowiedzialność, mierzalne wyniki. Bez „doradzania z boku” i znikania, gdy robi się ciężko.

Dla kogo?

Dla firm, które potrzebują doświadczenia - ale w wersji elastycznej, bez zatrudniania na stałe.

Pomogę Ci, jeśli:

Więcej informacji o przetwarzaniu twoich danych osobowych przez administratora i Twoich uprawnieniach znajdziesz tutaj.

Model 1: Interim eCommerce / Marketing Manager (3-12 miesięcy)

Wchodzę do firmy w roli zarządczej. Z pełnym mandatem decyzyjnym uzgodnionym z Tobą i zarządem. Prowadzę zespół, podejmuję decyzje, raportuję wyniki, rozliczam projekty. Dla otoczenia jestem dyrektorem e-commerce / marketingu z tą różnicą, że Twoja umowa to kontrakt B2B z określonym horyzontem.

Typowe scenariusze: uruchomienie nowego kanału (B2B, marketplace, eksport), prowadzenie wdrożenia platformy, restrukturyzacja zespołu, „pomostowy” zarząd między odejściem a rekrutacją etatowca, prowadzenie firmy przez okres szybkiego wzrostu lub kryzysu.

Format: kontrakt miesięczny, najczęściej 3-5 dni roboczych w tygodniu, na 6-12 miesięcy. Możemy zaczynać od mniejszego zaangażowania i skalować w górę albo w dół wraz z potrzebą.

Model 2: Stała współpraca doradcza (od 6 miesięcy w górę)

Jestem Twoim zewnętrznym ekspertem na stałe. Spotykamy się regularnie (co tydzień, co dwa tygodnie albo na sprintach), patrzymy na biznes, decydujemy razem o kolejnych krokach. Między spotkaniami jestem dostępny dla Ciebie i Twojego zespołu: telefon, mail, Slack.

Typowe scenariusze: firma już ma e-commerce i potrzebuje stałego nadzoru strategicznego, prezes chce mieć „drugą głowę” do trudnych decyzji, zespół potrzebuje zewnętrznego mentora, kontrolujesz kilka projektów wdrożeniowych jednocześnie i potrzebujesz kogoś po Twojej stronie.

Format: abonament miesięczny (od kilku do kilkunastu godzin) lub sprinty 1-2 tygodniowe. Dłuższy horyzont, mniejsza intensywność niż Interim. Zwykle 12-24 miesiące.

Strategia, KPI i raportowanie do zarządu

Problem: Bez jasnych KPI nie da się zarządzać e-commerce. „Idzie nam dobrze” to nie jest informacja zarządcza. A jeśli zarząd albo wspólnicy regularnie pytają „ile to przynosi” bez systemu raportowego za każdym razem improwizujesz.

Co robię: Definiuję KPI dla każdego obszaru (przychód, marża, koszt pozyskania, retencja, NPS), buduję dashboardy w narzędziach, które już masz (GA4, Looker Studio, arkusz, BI), prowadzę cykliczne raportowanie miesięczne i kwartalne dla zarządu. Każdy kluczowy projekt ma swój business case i jest rozliczany z wyniku.

Efekt biznesowy: Zarząd dostaje co miesiąc to samo zestawienie liczb. Decyzje przestają być oparte na „wydaje mi się” i zaczynają być oparte na trendzie z 12 miesięcy. Łatwiej rozmawia się o budżecie, bo widać, co przynosi efekt, a co nie.

Zarządzanie zespołem e-commerce / marketingu

Problem: Specjaliści potrzebują lidera. Bez niego jeden robi SEO, drugi Google Ads, trzeci treści, każdy w swoim świecie, bez wspólnego celu. Albo gorzej: wszyscy oczekują kierunku od prezesa, który ma 17 innych spraw na głowie.

Co robię: Wchodzę między prezesa a zespół. Prowadzę cotygodniowe spotkania, ustawiam priorytety, rozdzielam zadania, eskaluję problemy. W praktyce zachowuję się jak dyrektor bo nim jestem na czas kontraktu. Zatrudniam i zwalniam (jeśli trzeba), rekrutuję, onboardduję, oceniam.

Efekt biznesowy: Zespół ma jednego punkt odniesienia i jasne priorytety. Prezes odzyskuje czas na rzeczy, w których jest niezastąpiony strategiczne, sprzedaż relacyjna, kluczowi klienci. W LATEX OPONY ten model pozwolił przeprowadzić firmę przez 2 lata głębokiej zmiany bez utraty tempa sprzedaży.

Procesy operacyjne i porządek w organizacji

Problem: Jak rośniecie, procesy, które działały przy 50 zamówieniach miesięcznie, padają przy 500. Pojawiają się dziury nikt nie wie, kto odpowiada za reklamacje, listy mailingowej nie ma kto czyścić, nowy klient B2B czeka 3 dni na pierwsze logowanie.

Co robię: Mapuję procesy, które masz (te zapisane i te „w głowach”). Ustalam, kto za co odpowiada, jak długo dane zadanie ma trwać, gdzie są punkty kontrolne. Spisuję procedury operacyjne tam, gdzie to ma sens bez tworzenia korpobiurokracji. Wprowadzam standardy raportowania i komunikacji w zespole.

Efekt biznesowy: Brak rzeczy, które „wypadły z radaru”. Każdy w zespole wie, czego się od niego oczekuje. Nowi pracownicy wdrażają się szybciej, bo jest co czytać. Mniej pożarów, mniej eskalacji do prezesa.

Roadmapa i prowadzenie projektów

Problem: „Trzeba by zrobić nowy sklep, pomyśleć o marketplace, wreszcie zrobić email automation, no i ten content marketing też by się przydał…” i tak miesiącami nic z tego nie wychodzi, bo wszystko jest priorytetem na raz.

Co robię: Buduję roadmapę kwartalną, jasno, jakie projekty robimy w Q1, Q2, Q3, Q4. Każdy projekt ma owner’a, budżet, KPI, harmonogram. Cotygodniowo monitoruję postęp, eskaluję problemy. Pilnuję, żeby projekty się kończyły, a nie tylko zaczynały.

Efekt biznesowy: Z 17 „dobrych pomysłów” robisz 5 dowiezionych projektów rocznie. To zwykle daje większy wynik niż 17 zaczętych i nieskończonych.

Marketing operacyjny (Performance, SEO, content, social)

Problem: Każda agencja, którą masz, twierdzi, że robi dobrą robotę. Ale wynik biznesowy stoi w miejscu albo spada. Bez kogoś, kto patrzy na to z góry nie wiesz, czy płacisz za pracę czy za status raportowy.

Co robię: Nadzoruję pracę agencji performance (Google, Meta, programmatic), SEO, content marketingowych, PR-owych. Ustalam KPI, akceptuję strategię, kontroluję koszty, weryfikuję wyniki. Jeśli agencja nie dowozi, eskaluję, negocjuję, zmieniam. Buduję spójność między kanałami bo Google Ads, SEO, social media i mailing powinny grać w tej samej drużynie.

Efekt biznesowy: Każda złotówka wydana na marketing pracuje z rzeczywistym ROI. Agencje wiedzą, że ktoś po stronie klienta sprawdza ich pracę i automatycznie podnoszą jakość. Twój budżet marketingowy generuje 20-40% więcej wyniku przy tych samych nakładach.

Sales enablement i wsparcie zespołu sprzedaży

Problem: Marketing generuje leady, sprzedaż nie potrafi ich domknąć. Albo odwrotnie: handlowcy narzekają, że „leady są słabe”, a marketing że „handlowcy ich nie obrabiają”. Wzajemne wskazywanie palcem zamiast wspólnej pracy.

Co robię: Łączę marketing i sprzedaż wokół wspólnych KPI (nie liczba leadów, tylko liczba domkniętych z marketingu). Wprowadzam SLA między działami (handlowiec dzwoni do nowego leada w 4 godziny, nie w 4 dni). Buduję materiały sprzedażowe, których handlowcom brakuje (one-pager’y, case studies, kalkulatory). W B2B wdrażam lead scoring, żeby handlowiec dzwonił do gotowych kontaktów.

Efekt biznesowy: Konwersja z leada w klienta idzie w górę. Sprzedaż i marketing przestają się obwiniać. CAC spada, bo tych samych leadów potrzeba mniej, żeby zrobić ten sam wynik.

Budowanie kompetencji wewnętrznych

Problem: Najgorszy scenariusz to taki, w którym po moim wyjściu wszystko się rozsypuje, bo „tylko Sebastian wiedział, jak to działa”. Tego nie chcę. Ja chcę, żeby firma po moim wyjściu była silniejsza, niż gdy wchodziłem.

Co robię: Od pierwszego dnia myślę o sukcesji. Identyfikuję, kogo z zespołu można rozwinąć w stronę roli liderskiej. Szkolę, mentoruję, daję coraz większy zakres odpowiedzialności. Pomagam rekrutować nowe osoby z doświadczeniem na poziomie, który po Twoim wyjściu mam ja. W modelu stałej współpracy regularnie szkolę zespół z trendów, narzędzi, metod pracy.

Efekt biznesowy: Firma rośnie kompetencyjnie. Po moim wyjściu (lub między spotkaniami w stałej współpracy) zespół samodzielnie podejmuje decyzje. Nie tworzymy zależności od mojej obecności tworzymy organizację, która sama umie.

Komunikacja wewnętrzna i zarządzanie zmianą

Problem: Zmiany w firmie (nowa platforma, nowa strategia, nowy proces sprzedaży) najczęściej padają nie z powodu technologii, ale z powodu ludzi. Handlowcy bojkotują, BOK się boi, magazyn nie współpracuje.

Co robię: Włączam zespół do procesu zmiany od pierwszego dnia. Słucham obaw, odpowiadam na nie, pokazuję, co oni zyskają. Buduję plan komunikacji wewnętrznej — kto, kiedy, w jakim kanale, z jakim komunikatem. Tak jak w LATEX OPONY, gdzie handlowcy z hamulcowych zmiany stali się jej ambasadorami.

Efekt biznesowy: Zmiany faktycznie wchodzą w życie, a nie tylko żyją w PowerPoincie. Zespół wspiera kierunek zamiast go bojkotować. Adopcja nowych narzędzi i procesów idzie szybciej.

Kiedy warto rozważyć Interim Managera, a kiedy stałą współpracę?

Interim Manager (3-12 miesięcy):

  • Odszedł Ci dyrektor i potrzebujesz kogoś od razu.
  • Wchodzisz w duży projekt (wdrożenie B2B, ekspansja zagraniczna) i potrzebujesz lidera tylko na ten okres.
  • Robisz restrukturyzację zespołu albo procesów.
  • Twoja firma rośnie szybciej, niż jesteś w stanie zatrudniać Interim daje Ci czas na uporządkowanie.
  • Chcesz przetestować rolę dyrektora zanim zatrudnisz na stałe.

Stała współpraca doradcza (12+ miesięcy):

Stała współpraca doradcza (12+ miesięcy):

  • Masz zespół, ale brakuje Ci strategicznego nadzoru z zewnątrz.
  • Jesteś prezesem-założycielem i chcesz „drugiej głowy” do trudnych decyzji.
  • Twój zespół potrzebuje mentora, nie kierownika.
  • Chcesz mieć kogoś „na telefon” do projektów, decyzji, oceny ofert.
  • Wolisz regularny rytm współpracy (np. raz w tygodniu) niż projekt z konkretnym końcem.

 

W praktyce wielu klientów zaczyna od Interim, a po zakończeniu kontraktu przechodzi w stałą współpracę. To naturalna ścieżka, najpierw porządkujemy, potem utrzymujemy.

Co zyskasz dzięki współpracy w tym modelu?

Doświadczenie dyrektora bez kosztu etatu. 20 lat w e-commerce dostępne dla Twojej firmy w cenie ułamka dyrektorskiej pensji. Bez ZUS, bez urlopów, bez okresu wypowiedzenia.

Szybkie wejście, szybki efekt. Nie potrzebuję 6 miesięcy „rozeznania w firmie”. Pierwsze decyzje podejmuję w 2-3 tygodniu. Pierwsze wyniki widać w 2-3 miesiącu.

Niezależną perspektywę. Nie jestem niczyim podwładnym ani niczyim szefem na stałe. Mówię prosto z mostu, co widzę. Nie mam kariery do zrobienia w Twojej firmie, więc nie boję się trudnych prawd.

Budowę kompetencji wewnętrznych. Zostawiam organizację silniejszą, niż ją zastałem. Zespół po moim wyjściu wie, co robić bo po to ich szkoliłem.

Kontrolę kosztów i jakości u dostawców. Twoje agencje, software house’y i podwykonawcy będą wiedzieć, że ktoś po Twojej stronie sprawdza ich pracę. To samo przez się podnosi standardy.

Stabilność w niestabilnych momentach. Odejście kluczowego pracownika, kryzys, gwałtowny wzrost – Interim Manager jest pomostem, dzięki któremu firma nie traci tempa.

Realne dowody. LATEX OPONY – wszedłem jako Interim, ułożyłem strategię i wdrożenie, zostawiłem firmę z 80% zamówień online. Drukomat – od strategii cyfrowej do roli operacyjnej, dziś jeden z liderów segmentu. W obu firmach po moim wyjściu zespoły kontynuują pracę na zbudowanych procesach.

Jak wygląda proces krok po kroku?

1. Rozmowa zerowa (45-60 minut, bezpłatnie). Mówisz, gdzie jesteś, co Cię uwiera, czego potrzebujesz. Ja mówię, czy Interim, czy stała współpraca, czy może jednak inna usługa (audyt, strategia) jest dobrym następnym krokiem.

2. Diagnoza (1-2 tygodnie). Spotkania z kluczowymi osobami w Twojej firmie, wgląd w dane sprzedażowe i marketingowe, zrozumienie kontekstu. Wynik: konkretna propozycja zakresu, formy i kosztu współpracy.

3. Kontrakt i start. Podpisujemy umowę z jasnym zakresem, KPI, harmonogramem i klauzulami wyjścia (bo każda strona ma prawo zakończyć współpracę, jeśli nie idzie). Start zwykle w ciągu 2 tygodni od podpisania.

4. Pierwsze 30 dni. Wchodzę w organizację, poznaję ludzi, słucham, identyfikuję największe priorytety. Co tydzień raport dla Ciebie. Po 30 dniach wspólnie ustalamy plan na kolejne kwartały.

5. Cykliczna praca. W modelu Interim, codzienna obecność i zarządzanie. W modelu stałej współpracy — cotygodniowe lub dwutygodniowe spotkania plus dostępność w trybie ad-hoc.

6. Zakończenie / przedłużenie / zmiana modelu. Co kwartał wspólnie oceniamy współpracę. Jeśli idzie dobrze, kontynuujemy. Jeśli wynik jest osiągnięty – kończymy. Jeśli zmieniają się potrzeby, zmieniamy model (Interim → stała współpraca, większe zaangażowanie → mniejsze).

Czym moja praca różni się od „doradcy", którego można wynająć w agencji?

Biorę odpowiedzialność za wynik, nie tylko za rekomendacje. Doradca pisze raport. Interim Manager rozlicza się z efektu. To zupełnie inna stawka i zupełnie inna jakość pracy.

Zakasuje rękawy. Nie jestem konsultantem, który rysuje wykresy i znika. Wchodzę w organizację, rozmawiam z ludźmi, podejmuję decyzje. Tam, gdzie trzeba sam siadam do roboty.

Nie zostaję na stałe. Mój sukces mierzy się tym, czy po moim wyjściu firma sama umie. To inna logika niż agencji, która zarabia na tym, żeby zostać.

Nie biorę prowizji od dostawców. Każda rekomendacja narzędzia, agencji, partnera wynika z Twoich potrzeb, nie z mojej umowy partnerskiej.

Pracuję metodyką PWE. Każda decyzja w firmie ma jasno zdefiniowany Problem, Wartość i Efekt biznesowy. Tak, żeby zespół rozumiał, dlaczego robimy to, co robimy.

Mam case’y z liczbami, a nie z folderu. LATEX OPONY (80% zamówień online w 2 lata), Drukomat (lider segmentu), kilkadziesiąt mniejszych firm w roli doradczej. To projekty, w których naprawdę pracowałem nie projekty z folderu agencji.

Mówię uczciwie, kiedy nie powinienem brać tej roli. Czasem firma potrzebuje czegoś innego niż Interim i powiem Ci to wprost. Lepiej stracę kontrakt niż zarobię na czymś, co nie zadziała.

2Co dalej, jeśli zaczniemy od jednorazowej usługi?

Wielu klientów trafia do mnie na audyt albo strategię. Po skończeniu projektu naturalnie pojawia się pytanie: „A kto to teraz wdroży?”. Wtedy często przechodzimy w model Interim albo stałej współpracy. To jest dobra ścieżka, najpierw poznajemy się na konkretnym projekcie, potem decydujemy o dłuższej współpracy.

Możliwe ścieżki:

  • Audyt → Interim – gdy raport ujawnia, że potrzebujesz lidera, nie tylko rekomendacji.
  • Strategia → Interim → stała współpraca – klasyczna droga: ustalamy kierunek, ja go wdrażam, potem zostaję jako stały doradca.
  • Wdrożenie → stała współpraca – gdy projekt się kończy, ale chcesz, żeby ktoś dalej patrzył na biznes z góry.

Umów się na bezpłatną konsultację

Jeśli czujesz, że Twoja firma potrzebuje kogoś z poziomu dyrektora, ale nie jesteś gotów (albo nie chcesz) zatrudniać na etat, porozmawiajmy 30-45 minut. Powiesz mi, gdzie jesteś. Ja powiem szczerze, czy Interim albo stała współpraca to dobry pomysł, czy może lepiej zacząć od mniejszego kroku.

Bez zobowiązań. Bez sprzedaży na siłę. Bez slajdów.

Sebastian Śnieciński panWokularach.pl – doradztwo e-commerce B2C i B2B