Email marketing i marketing automation

Twoja baza maili śpi. A obok niej leży 30-80 tysięcy złotych miesięcznie.

Większość firm B2B i sklepów internetowych ma bazę kontaktów, której praktycznie nie używa. 5, 10, 20 tysięcy adresów zebranych przez lata, leżących w jakimś Excelu, w starym Mailchimpie albo w panelu sklepowym. „Trzeba by coś z tym zrobić” myślisz raz na pół roku. I tyle.

Tymczasem dobrze prowadzony email marketing zwraca średnio 36-42 zł na każdą wydaną złotówkę (benchmark Litmus/GetResponse). Przy aktywnej bazie 10 tys. kontaktów to najczęściej 30-80 tysięcy złotych dodatkowego przychodu miesięcznie, którego nie ma w żadnym Twoim raporcie. A do tego jeszcze marketing automation, który pracuje za Ciebie 24/7 – wita nowych klientów, reaktywuje uśpionych, dosprzedaje, wraca po porzuconym koszyku.

Dziś klient B2B sam przechodzi 70% drogi zakupowej zanim w ogóle skontaktuje się z Twoim handlowcem (dane Gartner). Co czyta po drodze? Maile. Newslettery. Treści, które dostaje od Ciebie albo… od Twojej konkurencji. Jeśli w tej fazie nie ma Twojej firmy, handlowiec wchodzi na zimno do gry, która jest już w 70% rozegrana.

Pracuję z e-commerce 20 lat, a z email marketingiem od momentu, w którym jeszcze wysyłało się newslettery z Outlooka. Projektowałem architektury mailingowe dla producentów, dystrybutorów i hurtowni B2B oraz dla sklepów B2C od lejków welcome, przez nurturing i win-back, po automatyzacje porzuconych koszyków. Nie sprzedaję narzędzia. Buduję system, który zamienia uśpioną bazę w powtarzalne źródło zamówień.

Współpraca ze mną? Konkret, dane i wdrożeniowe rekomendacje. Bez „pakietów newsletterowych” i magicznych formuł.

Dla kogo?

Marketing automation jest dla tych, którzy chcą, żeby że ich marketing „ogarniał się sam”, a komunikacja z klientem była dopasowana do intencji, spersonalizowana, szybka i zawsze na czas.

Pomogę Ci, jeśli:

Więcej informacji o przetwarzaniu twoich danych osobowych przez administratora i Twoich uprawnieniach znajdziesz tutaj.

Audyt bazy, narzędzia i obecnych wysyłek

Problem: Zanim cokolwiek wyślemy, trzeba wiedzieć, co siedzi w bazie. Czy to „żywe” kontakty, które otwierają, czy 80% to martwe dusze. Czy konfiguracja techniczna (SPF, DKIM, DMARC czyli „podpisy”, którymi serwery weryfikują, że to naprawdę Ty wysyłasz) jest w porządku, czy maile lądują w SPAM-ie i nikt o tym nie wie.

Co robimy: Sprawdzam bazę pod kątem aktywności, źródeł pozyskania, zgód marketingowych, duplikatów i kontaktów wypalonych. Audytuję obecne narzędzie co tam masz, co jest skonfigurowane, czego nie używasz. Sprawdzam dostarczalność: czy maile w ogóle docierają do skrzynek, a jeśli tak to do głównej zakładki czy do oferty/spamu.

Efekt biznesowy: Wiesz, z czym pracujemy. Czyścimy bazę, naprawiamy konfigurację techniczną, podnosimy dostarczalność. Sam ten krok często odblokowuje kilkanaście-kilkadziesiąt procent więcej skutecznych wysyłek bez żadnej dodatkowej pracy nad treścią.

Strategia komunikacji emailowej i mapa lejków

Problem: Większość firm wysyła „newsletter raz w miesiącu” i kończy. To jak prowadzić sprzedaż w sklepie tylko 12 razy w roku. Tymczasem dobry email marketing to system kilku-kilkunastu lejków, z których każdy ma swój cel i swój moment.

Co robimy: Projektujemy mapę komunikacji emailowej dla całego cyklu życia klienta. Welcome series (dla nowych) → lead nurturing (dla niezdecydowanych) → sales sequence (dla gotowych) → onboarding zakupowy (dla nowych klientów) → cross-sell i up-sell (dla obecnych) → win-back (dla uśpionych) → reaktywacja (dla wypalonych). Dla każdego lejka: cel, segment, liczba maili, częstotliwość, treść, KPI.

Efekt biznesowy: Email marketing przestaje być „wysyłką”, a zaczyna być systemem. Każdy klient w każdym momencie cyklu dostaje komunikat dopasowany do swojej sytuacji, nie ten sam newsletter co wszyscy.

Segmentacja bazy

Problem: Wysyłka „do wszystkich” tym samym mailem to kombinacja, w której każdy odbiorca dostaje 80% treści, która go nie obchodzi. Skutek: niski open rate, wypisy, męczenie bazy. Tymczasem dobra segmentacja potrafi podnieść przychody nawet o 760% (dane HubSpot).

Co robimy: Definiujemy kryteria segmentacji: branża, rola, etap lejka, historia zakupów, aktywność, wartość klienta, zachowania w sklepie. W B2B segmentujemy też po roli zakupowej (kto inicjuje, kto akceptuje, kto płaci). Konfigurujemy dynamiczne segmenty w Twoim narzędziu, tak żeby same się aktualizowały.

Efekt biznesowy: Każdy odbiorca dostaje treść, która faktycznie go dotyczy. Wyższy open rate, wyższy click-through, wyższa konwersja. Mniej wypisów, bo nikt nie dostaje śmieci.

Wybór i wdrożenie narzędzia (ESP / Marketing Automation)

Problem: Wybór narzędzia to jedna z droższych decyzji w marketingu. Zła decyzja to kosztowna migracja po roku, ucieczka połowy automatyzacji w trakcie, frustracja zespołu.

Co robimy: Porównujemy realne opcje pasujące do Twojej skali, branży i budżetu. Tłumaczę różnice między ESP prostszymi (GetResponse, MailerLite, Mailchimp), MA platformami średnimi (ActiveCampaign, Brevo, Klaviyo), enterprise’owymi (HubSpot, Salesforce Marketing Cloud, Synerise, edrone, SALESmanago). Patrzymy na koszty miesięczne, integracje z Twoim sklepem i CRM-em, możliwości segmentacji, jakość raportowania, łatwość obsługi dla Twojego zespołu. Pomagam negocjować cennik z dostawcą.

Efekt biznesowy: Wybierasz narzędzie świadomie, z pełną wiedzą o kompromisach. Brak „a o tym nikt nie pomyślał” 6 miesięcy później. Realny budżet w horyzoncie 2-3 lat.

Integracje (sklep, CRM, ERP)

Problem: ESP odpięty od sklepu i CRM-a to maszyna, która wysyła do bazy z 2022 roku. Klient kupił 3 dni temu, a Ty wysyłasz mu maila „wróć i kup”. Skutek: irytacja, wypisy, utrata zaufania.

Co robimy: Projektujemy integracje między ESP a sklepem (eventy: dodanie do koszyka, zakup, oglądnięty produkt), CRM (dane lead’a, etap lejka, scoring), ERP (status zamówienia, historia, limity B2B). Decydujemy: bezpośrednio API, przez middleware (BaseLinker, Zapier, Make), czy customowy konektor. W B2C dodatkowo integrujemy zachowanie w sklepie z personalizacją treści.

Efekt biznesowy: Każdy mail wysyłany jest z aktualnymi danymi. Brak wpadek typu „kupiłeś, ale my Cię o tym informujemy”. Pełna automatyzacja zamiast ręcznego eksportu CSV co tydzień.

Sekwencje powitalne (welcome series)

Problem: Pierwsze 7 dni po zapisie do bazy to najwyższy open rate w całym roku dla danego kontaktu. A większość firm w tym czasie wysyła… nic. Albo jeden mail powitalny i koniec.

Co robimy: Projektujemy 4-7 mailową sekwencję powitalną przedstawiającą markę, edukującą, budującą zaufanie i prowadzącą do pierwszej akcji (zakupu, kontaktu z handlowcem, zapisu na webinar). W B2B sekwencja jest dłuższa i merytoryczna; w B2C krótsza i bardziej sprzedażowa. Treść, design, harmonogram, automatyzacja.

Efekt biznesowy: Pierwsza konwersja z bazy idzie w górę o kilkanaście-kilkadziesiąt procent. Nowy kontakt od razu zna Twoją markę i wartość nie jest po pół roku przypadkowym mailem na liście.

Lead nurturing i scoring

Problem: W B2B sprzedaż trwa 3-12 miesięcy. Handlowiec nie zadzwoni co tydzień przez rok do każdego potencjalnego klienta. Jak go „podtrzymywać” w tym czasie, żeby pamiętał o Tobie, gdy będzie gotów?

Co robimy: Projektujemy nurturing oparty na treści wartościowej case studies, raporty, kalkulatory, webinary, materiały edukacyjne. Każda interakcja z mailem albo treścią dodaje punkty do lead scoring (otwarcie maila +1, klik +3, pobranie raportu +10, wejście na cennik +20). Powyżej progu lead automatycznie przekazywany jest do handlowca jako „gotowy do rozmowy”.

Efekt biznesowy: Twój handlowiec dzwoni do ciepłych kontaktów, nie do zimnych. Konwersja z rozmowy w zamówienie idzie w górę kilkukrotnie. Plus: zespół sprzedaży nie marnuje czasu na leady, które nie są jeszcze gotowe.

Automatyzacje sprzedażowe (porzucone koszyki, post-purchase, abandoned browsing)

Problem: Klient dodał do koszyka i nie kupił. Klient kupił raz i nie wrócił. Klient oglądał produkt, ale nie zdecydował się. W każdym z tych momentów zostawiasz pieniądze na stole, jeśli nie masz uruchomionej odpowiedniej automatyzacji.

Co robimy: Wdrażamy klasyczne, ale często pomijane sekwencje:

  • Porzucony koszyk (3 maile w 24-72h, średnio odzyskuje 10-20% zamówień)
  • Post-purchase (potwierdzenie + onboarding produktu + prośba o opinię + cross-sell w odpowiednim momencie)
  • Abandoned browsing (maile do osób, które oglądały produkt, ale nie dodały do koszyka)
  • Replenishment (przypomnienie o zakupie produktu cyklicznego kosmetyki, suplementy, materiały eksploatacyjne)

Efekt biznesowy: Same automatyzacje generują u dobrze prowadzonych klientów 30-40% przychodu z całego email marketingu z 2% wysyłek. Czyli pracują na czysty zysk, raz wdrożone działają w tle.

Reaktywacja i win-back uśpionych kontaktów

Problem: Kontakt, który nie otworzył maila przez 6 miesięcy, jest dla Ciebie martwy. Nie tylko nie kupuje psuje Ci statystyki dostarczalności, bo serwery widzą, że wysyłasz do nieaktywnych. To realnie obniża skuteczność wszystkich pozostałych wysyłek.

Co robimy: Sekwencja win-back – 3-5 maili z mocną propozycją (rabat, ekskluzywna treść, bezpośrednie pytanie „czy chcesz zostać?”). Dla tych, którzy nie reagują – wypisanie z głównej bazy. Dla tych, którzy reagują – segment „odzyskani”. Dla klientów byłych (kupili kiedyś, nie wrócili) sekwencja reaktywacyjna z nową ofertą lub przypomnieniem o tym, jak skorzystali wcześniej.

Efekt biznesowy: Baza staje się mniejsza, ale znacznie zdrowsza co paradoksalnie podnosi przychody. Plus: część kontaktów udaje się odzyskać, a tych, którzy odeszli, czyścisz z bazy zamiast nimi obciążać dostarczalność.

Treść i copywriting

Problem: Mail otwiera się ze względu na temat. Klikalny jest dzięki treści. Sprzedaje dzięki CTA. Większość firm pisze maile w stylu „przyjaciele, mamy nową ofertę”. Nikt nie chce być „przyjacielem” newslettera.

Co robimy: Piszemy maile w Twoim głosie marki z tematem, który zachęca do otwarcia (testowanym A/B), preheaderem, który dopowiada, treścią, która jest konkretna i zorientowana na wartość dla odbiorcy, i CTA, które prowadzi do jednego, jasnego działania. Pracuję metodyką PWE (Problem-Wartość-Efekt) każdy mail rozwiązuje konkretny problem odbiorcy, pokazuje wartość i obiecuje efekt.

Efekt biznesowy: Wyższy open rate, wyższy CTR, wyższa konwersja. Mail przestaje być „kolejnym newsletterem”, a zaczyna być treścią, na którą odbiorca czeka.

Dostarczalność, deliverability, DMARC

Problem: Możesz mieć najlepsze maile świata jeśli lądują w spamie albo nie docierają w ogóle, to nikt ich nie przeczyta. A wymagania Google’a i Microsoftu w 2024-2025 mocno się zaostrzyły. Bez prawidłowej konfiguracji uderzasz w mur.

Co robimy: Konfiguracja SPF, DKIM, DMARC, BIMI (te skróty oznaczają „cyfrowe podpisy” potwierdzające, że mail naprawdę pochodzi od Ciebie). Monitoring reputacji domeny, analiza dostarczalności, czyszczenie bazy, prawidłowy podział na domeny i subdomeny dla różnych typów wysyłek (transakcyjne osobno, marketingowe osobno).

Efekt biznesowy: Maile docierają. Tak po prostu. To często największy „skok” skuteczności bo nagle 30% wcześniej zagubionych wysyłek wraca do gry.

Analityka, raportowanie i optymalizacja

Problem: Większość firm patrzy na open rate i tyle. Tymczasem to najmniej ciekawa metryka, a w 2024 roku, po zmianach Apple Mail Privacy Protection, częściowo niewiarygodna.

Co robimy: Konfigurujemy dashboardy z metrykami, które naprawdę coś znaczą: CTR, konwersja, przychód na mail, przychód na kontakt, LTV z kanału email. Łączymy email z GA4 i sklepem. Robimy regularne raporty i co ważniejsze decyzje na ich podstawie. Co miesiąc 1-2 testy A/B na temacie, treści, CTA, godzinie wysyłki.

Efekt biznesowy: Email przestaje być „czarną skrzynką”. Wiesz, ile zarabia, na czym, w którym momencie. Każdy kolejny miesiąc jest lepszy od poprzedniego, bo iteracyjnie poprawiasz to, co działa.

Szkolenie zespołu i przekazanie operacyjne

Problem: Najlepiej zaprojektowany system zniknie, jeśli po moim wyjściu nikt nie wie, jak go obsługiwać. Nie chcę być zewnętrznym dostawcą, bez którego nic nie zadziała.

Co robimy: Szkolenia dla Twojego zespołu marketingowego z narzędzia, z procesu, z analityki, z copywritingu. Procedury operacyjne (kto, kiedy, co wysyła, jak akceptujemy treści). Dokumentacja systemu. Plan rozwoju na kolejne 6-12 miesięcy.

Efekt biznesowy: Twój zespół samodzielnie obsługuje system. Ja jestem dostępny, ale nie jestem niezbędny. Wiedza zostaje w organizacji.

Kto powinien skorzystać z usługi Marketing Automation?

Z moich usług i marketing automation warto skorzystać, jeśli:

Tracisz klientów, którzy nie dokończyli zakupu – automatyczne przypomnienia o porzuconych koszykach mogą odzyskać nawet 30% utraconych zamówień.

Wysyłasz te same maile do wszystkich – personalizacja i segmentacja zwiększają konwersję nawet o 200%.

Twój zespół marketingu tonie w rutynowych zadaniach – automatyzacja uwolni czas na strategię i kreatywność.

Nie wiesz, który lead jest gotowy do zakupu – lead scoring i nurturing pomogą priorytetyzować działania sprzedażowe.

Masz dużo subskrybentów, ale niskie zaangażowanie – przemyślane scenariusze reaktywują nieaktywnych i budują długoterminowe relacje.

Planujesz skalować biznes – automatyzacja pozwala rosnąć bez proporcjonalnego zwiększania zespołu.

Co zyskasz dzięki dobrze zaprojektowanemu email marketingowi?

Dodatkowy przychód, który już masz w bazie. Przy 10 tys. aktywnych kontaktów to zwykle 30-80 tys. zł miesięcznie bez dodatkowych kosztów pozyskania ruchu.

System, który pracuje 24/7. Welcome, porzucone koszyki, win-back, post-purchase raz wdrożone, działają same. Mail wychodzi do klienta nawet w niedzielę o 22:00, kiedy nikt z Twojego zespołu nie pracuje.

Niższy CAC, wyższy LTV. Klient, który dostaje wartościowe maile, kupuje częściej i więcej. Nie musisz go odzyskiwać reklamą za każdym razem.

Ciepłe leady dla działu sprzedaży. Zamiast handlowca dzwoniącego na zimno handlowiec dzwoniący do kontaktu, który już zna Twoją firmę, otworzył 5 maili i pobrał raport.

Realne dane o klientach. Kto kupuje, co go interesuje, kiedy reaguje. Cała ta wiedza zostaje w Twoim systemie i pracuje na kolejne kampanie.

Dowody. Pracowałem z producentami, dystrybutorami i hurtowniami B2B, w których uśpiona baza zamieniała się w stabilny, mierzalny kanał sprzedaży. Pracowałem z B2C, gdzie automatyzacje generowały 30%+ przychodu przy niewielkim wysiłku operacyjnym. To nie są obietnice to standardy w dobrze prowadzonym email marketingu.

Przykładowe obszary wdrożenia Marketing Automation

Dla sklepów internetowych:

  • Przypomnienia o niedokończonych zakupach („Hej, coś zostało w Twoim koszyku!”),
  • Seria powitalna dla nowych klientów,
  • Automatyczne maile, które pojawiają się po zakupie – podziękowania, prośby o opinię, kody rabatowe,
  • Działania zachęcające do kupienia czegoś więcej lub drożej (np. „Dołóż jeszcze produkt X, a wysyłka za darmo!”),
  • Programy lojalnościowe i punkty za aktywność,
  • Próby odzyskania klientów, którzy dawno się nie odzywali,
  • Inteligentne polecenia produktów dobrane pod zainteresowania.

 

Dla firm oferujących rozwiązania online i usługi (B2B SaaS):

  • Budowanie relacji z potencjalnymi klientami krok po kroku,
  • Automatyczne wsparcie w pierwszych tygodniach korzystania z narzędzia,
  • Zachęcanie do przejścia z próbnej wersji na abonament,
  • Przypomnienia o kończących się licencjach i zachęty do odnowienia,
  • Edukowanie o nowych funkcjach i inspiracja do ich użycia,
  • Wspieranie procesu obsługi klienta (automatyczne podpowiedzi, materiały).

 

Dla firm usługowych:

  • Umawianie spotkań, przypominanie o terminach,
  • Automatyczne podsumowania i „co dalej?” po konsultacjach,
  • Zbieranie opinii i historii współpracy,
  • Programy poleceń „wyślij znajomego, zgarnij bonus”.

 

W działaniach content marketingowych:

  • Sprytna dystrybucja artykułów, filmów i ebooków do odpowiednich odbiorców,
  • Automatyczne zaproszenia na webinary i wydarzenia online,
  • Kampanie edukacyjne budujące wiedzę i zaufanie,
  • Angażowanie społeczności wokół marki.

 

W sprzedaży przez różne kanały:

  • Łączenie wiadomości e-mail, SMS, powiadomień „push” i komunikatorów w jedną uporządkowaną komunikację,
  • Spójne przypominanie klientom o promocjach, wydarzeniach czy nowych produktach – niezależnie, jaką drogą się kontaktują.

Automatyzacja marketingu to świetny sposób, żeby wyręczyć się w codziennej komunikacji, dopilnować każdego klienta i mieć pewność, że nikt o Twojej marce nie zapomni!​

Jak wygląda proces krok po kroku?

1. Rozmowa zerowa (30-60 minut, bezpłatnie). Mówisz, gdzie jesteś. Ja mówię, czy email marketing jest dla Ciebie najszybszą drogą do wyniku, czy może najpierw warto zająć się innymi rzeczami.

2. Audyt (2-3 tygodnie). Bazy, narzędzia, obecnych wysyłek, dostarczalności, integracji. Wynik: lista priorytetowych obszarów do naprawy i wzrostu.

3. Strategia i mapa lejków (2-3 tygodnie). Plan komunikacji na 6-12 miesięcy. Jakie lejki, dla kogo, ile maili, w jakiej sekwencji, z jakimi KPI.

4. Wdrożenie techniczne (3-8 tygodni). Konfiguracja narzędzia, integracje, segmenty, automatyzacje, templaty graficzne, copy. Wszystko testowane przed startem.

5. Start i pierwsze 90 dni (3 miesiące). Uruchomienie krok po kroku, monitoring, A/B testy, korekty. Nie odpalamy wszystkiego naraz tylko etapami, z czystymi danymi po każdym uruchomieniu.

6. Optymalizacja stała (od 3. miesiąca). Comiesięczna iteracja, raporty, decyzje na bazie danych, testy nowych pomysłów.

Łącznie: od decyzji do pierwszego działającego lejka zwykle 6-8 tygodni. Pełny system z kilkunastoma automatyzacjami  4-6 miesięcy.

Czym jest Marketing Automation?

Marketing automation to technologia, która pozwala firmom automatyzować, mierzyć i usprawniać działania marketingowe. To system, który:

✓ Automatycznie wysyła spersonalizowane wiadomości do tysięcy odbiorców w odpowiednim momencie

✓ Segmentuje klientów na podstawie ich zachowań i charakterystyk

✓ Śledzi interakcje klientów z Twoją marką we wszystkich kanałach

✓ Ocenia wartość i gotowość leadów do zakupu (lead scoring)

✓ Dostarcza analityki pokazującej ROI z każdej kampanii

✓ Integruje się z innymi systemami tworząc spójny ekosystem marketingowy

Marketing automation to połączenie technologii, strategii i treści, które pracuje 24/7, aby przekształcać leady w klientów i klientów w lojalnych ambasadorów marki.

Modele współpracy

Model 1: Audyt + strategia (one-shot). Dostajesz dokumentację i plan działania, wdrażasz wewnętrznie albo z agencją. Dla firm z własnym zespołem marketingu.

Model 2: Wdrożenie z prowadzeniem (3-6 miesięcy). Razem budujemy system od zera. Ja prowadzę projekt, Twój zespół uczy się w praktyce. Dla firm, które chcą zbudować kompetencję wewnętrznie.

Model 3: Stała współpraca (od 6 miesięcy w górę). Pełna obsługa email marketingu i marketing automation. Strategia, treść, raportowanie, optymalizacja. Dla firm, które wolą skupić się na produkcie i sprzedaży.

Czym moja praca różni się od „obsługi email marketingu" w agencji?

Patrzę na cały biznes, nie tylko na ESP. Email marketing nie istnieje w próżni, łączy się ze sklepem, CRM-em, sprzedażą, content marketingiem. 20 lat w e-commerce uczy, że mail to tylko jeden z elementów układanki.

Pracuję na danych, nie na pomysłach. Każda decyzja oparta na liczbach z Twojej bazy i Twojego sklepu. Bez „a może spróbujmy”.

Mówię, kiedy email nie jest rozwiązaniem. Czasami problem nie leży w mailingu leży w produkcie, w cenniku, w UX sklepu. Powiem Ci to wprost, zamiast sprzedawać Ci więcej maili.

Pracuję metodyką PWE. W każdym mailu, w każdej sekwencji, w każdej rekomendacji: Problem klienta, Wartość, jaką dostarczamy, Efekt biznesowy. Tak, że treść ma sens i dla odbiorcy, i dla Twojego biznesu.

Nie biorę prowizji od dostawców narzędzi. Rekomenduję ESP/MA, które naprawdę pasuje do Ciebie niezależnie od tego, ile wynosi prowizja partnerska.

Dowody, nie marketing. Pracowałem z bazami od 3 tys. do ponad 100 tys. kontaktów, w B2B i B2C, w producentach, dystrybutorach i sklepach internetowych. Wiem, gdzie są pułapki, bo już do nich wpadałem za swoich klientów.

A co dalej?

Email i marketing automation to tylko jeden element ekosystemu. Po tym projekcie często mamy kilka kierunków dalej:

  • Doradztwo e-commerce — szersza optymalizacja sprzedaży online.
  • Audyt sklepu B2C i B2B — gdy widać, że sklep też wymaga poprawek.
  • Wdrożenie serwisu B2B — gdy projekt mailingowy ujawnia, że potrzeba większej zmiany.
  • Strategia e-commerce — gdy email staje się punktem wyjścia do szerszej rozmowy o kanałach.

Umów się na bezpłatną konsultację

Jeśli na Twojej bazie maili siedzi 30-80 tys. zł miesięcznie, a Ty po nie nie sięgasz, porozmawiajmy 30 minut. Pokażę Ci konkretnie, co dałoby się wyciągnąć z Twojej obecnej bazy. Bez zobowiązań, bez lukrowania szybka diagnoza i liczby.

Powiesz mi, gdzie jesteś. Ja powiem szczerze, czy email marketing to teraz Twój najszybszy sposób na wzrost, czy może lepiej zacząć od czegoś innego.

Bez zobowiązań. Bez sprzedaży na siłę. Bez slajdów.

Sebastian Śnieciński panWokularach.pl – doradztwo e-commerce B2C i B2B